Cześć!
Czeka Was dzisiaj dłuuuga notka;)
Wpis na temat metod nakładania podkładu mineralnego powstał już dawno temu, ale od tamtej pory jest jednym z najchętniej czytanych postów na moim blogu, co niezmiernie mnie cieszy:)
Do przeczytania TUTAJ.
Dzisiaj natomiast zapraszam Was na prezentację mojego sposobu nakładania korektora mineralnego. Skupię się na problematycznym obszarze wokół oczu, a do tej skromnej prezentacji posłuży mi kosmetyk firmy Earthinicity Minerals, która dopiero niedawno zawitała ze swoją ofertą do Polski. Ja otrzymałam do testów mini produkt w odcieniu Honey. Połączę więc ten wpis z krótką recenzją, którą zamieszczę na samym końcu:)
Na zdjęciu poniżej z moim ulubionym pędzlem do nakładania korektorów mineralnych- Inglot 7 fs
* Jak przygotować skórę przed nałożeniem korektora mineralnego?
Przede wszystkim skóra powinna być nawilżona, choć w tym wypadku najlepiej, gdyby nasz krem/żel na dzień dobrze się wchłaniał i nie pozostawiał wyczuwalnego filmu, ponieważ istnieje ryzyko, że wówczas korektor trochę się zważy i osadzi w zmarszczkach. Co prawda, najczęściej dzieje się tak zaraz po nałożeniu korektora, a po roztarciu palcem lub pędzlem kosmetyk rozkłada się już dobrze i nie migruje przez resztę dnia, ale nie zaszkodzi uważać od początku:)
* Jaki pędzelek wybrać?
![]() |
korektor Earthinicty i pędzle Ecotools: skośny "crease" i "highlight" ze szpicem |
1. "Zanurzamy" pędzelek w korektorze i bardzo dokładnie strzepujemy jego nadmiar.
2. Bardzo delikatnie suniemy pędzlem od zewnętrznego kącika do wewnętrznego i z powrotem. Całość w międzyczasie możemy leciutko rozcierać wykonując drobne, koliste ruchy.
3. Żeby zwiększyć krycie dokładamy kolejne, cienkie warstwy tym samym sposobem. Gotowe!
Poniżej efekt PRZED i PO:
można powiększyć:)
po lewej- nic, po prawej kilka warstw korektora mineralnego Earthnicity |
Pokażę Wam jeszcze drugie oko "zrobione" przy pomocy pędzelka Ecotools Highlight:
![]() |
goła skóra |
Ten pędzelek ze swoją lekko "zaostrzoną" końcówką sprawdza się w docieraniu do wewnętrznego kącika oka:)
![]() |
nakładamy |
![]() |
kilka warstw korektora mineralnego Earthnicity odcień Honey |
Podobną metodą i z pomocą puchatego pędzla można nałożyć korektor na inne obszary twarzy, u mnie sprawdza się chociażby w okolicy skrzydełek nosa. Na pojedyncze małe zmiany raczej się nie nada, chyba, że skorzystamy z innego aplikatora.
Inne pędzle, na które moim zdaniem, warto zwrócić uwagę:
Inglot 6ss
Hakuro H67
Hakuro H64
Jeśli chodzi o popularny MAC 217 to dla mnie jest trochę zbyt płaski i sztywny.
* O samym korektorze Earthnicity słów kilka
Muszę przyznać, że mimo wielu obaw i kiepskich doświadczeniach z próbkami korektorów z Annabelle (np. przez nietrafione kolory), ten zaskoczył mnie bardzo na plus. Dlaczego?
- produkt jest niezwykle lekki, niewyczuwalny na skórze
- efekt w moim odczuciu jest tak naturalny, ze praktycznie nie widać, ze na skórze mamy jakiś kolorowy kosmetyk
- kosmetyk nie wysusza nawet bardzo wrażliwej skóry pod oczami, brak uczucia ściągnięcia
- nie podkreśla tego, czego nie chcemy ;)
- wyjątkowo pasuje mi odcień- w opakowaniu niezły z niego "żółtek", po roztarciu okazuje się, że jest bardzo jasny, ale wciąż złoto-żółty
-trwałość jest wręcz zaskakująca, korektor wygląda właściwie przez cały dzień tak samo, nie warzy się ani nie ściera
Co na minus?
- krycie mogłoby być jednak mocniejsze, z uwagi na to, że jest to korektor. Jedna warstwa w moim przypadku jest zdecydowanie niewystarczająca.
- cena, bo za słoiczek o pojemności 2,5 g trzeba zapłacić aż 54,99 zł. Aktualnie w promocji można go kupić za 49 zł.
Mam nadzieję, że post okaże się dla Was pomocny. Jak oceniacie efekt?
Chętnie poznam Wasze metody.
Jeśli znacie Earthnicity, podzielcie się swoją opinią w komentarzach i dajcie znać, jeśli polecacie inne korektory mineralne:) A może same je robicie?
ciężko by mi było zaufać korektorom mineralnym, miałabym wrażenie, że po godzinie nie będzie po nich śladu ;)
OdpowiedzUsuńno nie wiem, to chyba złudne, u mnie "proszki" najczęściej trzymają się lepiej niż to, co w płynie, lub kremie, chyba że mówimy o kosmetyku w formule prolongwear:D
UsuńWszystko fajnie, tylko cena trochę zaporowa jak na korektor o słabym kryciu :< Jednak tutorial bardzo fajny, jak kiedyś mnie w końcu weźmie na mineralki, to skorzystam :)
OdpowiedzUsuńhttp://facehairbodycare.blogspot.com/2013/12/christmas-tag.html Otagowałam Cię w Christmas Tagu! :)
UsuńJa też używam i mam wrażenie, że on się nie skończy nigdy! A mam tylko próbkę i też stosuję pod oczy. Z perspektywy długowieczności to cena już mi się nie wydaje taka wysoka. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. Jak mam wyjątkowo zły dzień to nakładam go najpierw pacynką i delikatnie jakby wklepuję. Dopiero potem rozcieram. W ten sposób produkt lepiej dochodzi do wnętrza porów. Polecam tą metodę :)
UsuńO! to bardzo ciekawe, jeszcze dziś wypróbuję!:) Czy używasz pacynki takiej jak do cieni?
Usuńdziękuję:) oj, zgadzam się, że mógłby być tańszy.
OdpowiedzUsuńJa się nie mogę przekonać do krycia cieni korektorem mineralnym - jak dla mnie za słaby efekt. Za to do twarzy muszę w końcu zamówić próbki Anabelle:)
OdpowiedzUsuńja to bym jeszcze z ciekawości sięgnęła po korektory Lily Lolo, ale fakt, że ja dużych cieni nie mam, raczej problem z zaczerwienieniem skóry pod oczami:)
Usuńkiedy zaczynałam czytać Twoją opinię, nastawiona byłam sceptycznie. W zimę potrafią wysuszać mi cerę, a co dopiero delikatną skórę pod oczami! Jednak, w miarę czytania coraz bardziej mnie ten produkt przekonywał, nawet rzez głowę przemknęła mi myśl: "może go kupić?":D. Aż do czasu kiedy zdradziłaś jego cenę... :D to jednak dla mnie za dużo, biorąc pod uwagę to czy formuła i kolor by mi odpowiadały. Póki co zostaje przy Wibo, którym jestem totalnie oczarowana:) u mnie najszybciej znika różowy odcień:)
OdpowiedzUsuńNawet na zdjęciach widać, że on daje taką delikatną mgiełkę i że skóra niewysuszona, prawda? :) aż dziw, bo to rzeczywiście dość niespotykane przy skórze pod oczami. Ten z Wibo jest świetny, ale u mnie bezpośrednio pod oczami się nie za bardzo spisuje, lepiej sobie radzi u w samym kąciku itp. (no i oczywiście genialnie na reszcie twarzy), a powiedz, jak jest u Ciebie?
UsuńTeż mam m.in. korektor tej firmy, najjaśniejszy odcień. I uważam ze nie robi nic innego niż podkład tej samej firmy. Za słabo kryje zdecydowanie. Ale postanowiłam go wymieszać z tym z Annabelle i krycie jest lepsze :P
OdpowiedzUsuńNa jakieś mocne przebarwienia go nie używałam, ale pod oczami krycie mi odpowiada, choć tak jak napisałam- po kilku warstwach :) Podkład też testuję, ale jeszcze nie za wiele o nim mogę powiedzieć, chociażby dlatego, że dołączony pędzel kompletnie u mnie nie współgra z tym kosmetykiem, jakoś nie jestem w stanie go nałożyć z jego pomocą;) przerzucę się na inny i zobaczymy.
Usuńużywam od miesiąca podkładu Natural Light i muszę przyznać, że ma imponujące krycie, a przy tym mam pewność, że jest zdrowy dla mojej cery, bo produkowany jest na bazie moich ukochanych minerałków ;) ma bardzo dobrą trwałość przez cały dzień, bardzo dobrze współgra z cerą, a wygląda bardzo naturalnie. Nawet po fitnessie- praktycznie nie widzę żadnej różnicy co jego trwałości jak i w "normalnych" warunkach.
OdpowiedzUsuńA ja uwielbiam cienie w chłodnych tonacjach od Earthnicity Minerals- Turquoise, Indigo Gleam, Denim. Są super trwałe i wyglądają niezmiemsko ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Velvet HD Earthnicity- świetny, transparentny puder wykończeniowy- trwały mat, naturalny wygląd.
OdpowiedzUsuńUwielbiam Velvet HD Earthnicity- świetny, transparentny puder wykończeniowy- trwały mat, naturalny wygląd.
OdpowiedzUsuńTen korektor jest rewelacyjny :) Używam także podkładu marki Earthnicity Minerals i także sobie go chwalę.
OdpowiedzUsuńJa mam bardzo dobry pędzelek do nakładania korektora numer 62 Firmy Kavai. Dla mnie idealny. Tak jak piszesz do korektora najlepszy jest taki pędzelek, który jest miękki i puszysty.
OdpowiedzUsuńTen korektor naprawdę daję radę :) Potrafi ukryć wszystkie moje niedoskonałości a przy tym nie podrażnia :D Do tego to krycie i trwałość :D
OdpowiedzUsuńJa też mam korektor tej marki i bardzo go lubię :) Daje niesamowite krycie i nie podrażnia, radzi sobie z każdą niedoskonałością :D
OdpowiedzUsuń