środa, 15 lutego 2012

Ratunek dla matowych włosów:) - Płukanka z lipy, HIT!

Dziewczyny, mam Wam dziś do opowiedzenia o kolejnym odkryciu, którego dokonałam pod koniec zeszłego roku:)! Wiem, że jedna z Was wyczekiwała tego wpisu, więc notkę dedykuję właśnie Kruhej, choć mam nadzieję, że przyda się Wam wszystkim.
Będzie więc mowa o płukance z kwiatów lipy!



Przepis na płukankę ciężko nawet nazwać przepisem, ponieważ wystarczy nam:
* litr gorącej wody
* dwie łyżki kwiatostanu lipy

Swoje opakowanie kupiłam, jak możecie zauważyć, za kwotę 5 zł w sklepie zielarskim, ale podejrzewam, że dostaniecie lipę również w aptekach ( napar z niej jest niezawodnym środkiem przy leczeniu przeziębień -działa napotnie i  przeciwgorączkowo:)! )
Dwie łyżki suszu zalewam gorącą wodą i parzę pod przykryciem około 15 minut, przecedzam ( dociskając fusy  mocno do sitka ) i stosuję jako ostatnie płukanie włosów, po umyciu szamponem oraz spłukaniu odżywki (obecnie alterra z granatem) . Zanim przepłuczę całą głowę, najpierw moczę chwilę same włosy w naczyniu z naparem. Nie używam już później żadnej odżywki bez spłukiwania, bo obawiam się przeciążenia.
Napar z lipy ma jasnożółte zabarwienie i wspaniały miodowy zapach:) ! Najbardziej lubię płukać włosy w lekko ciepłym jeszcze płynie.

Jakie są efekty takiej płukanki?
Zdumiewające!
Kwiaty lipy zawierają delikatne związki śluzowe, które mają wspaniałe działanie na suche, łamliwe i matowe włosy. Po użyciu naparu, niesamowicie BŁYSZCZĄ  i dzięki temu ich kolor bardzo się ożywia. Mój naturalny odcień blondu zyskuje po takim zabiegu lekko miodowe i złotawe refleksy. Dodatkowo, włosy są gładsze i bardziej elastyczne, a dzięki temu odporniejsze na mechaniczne uszkodzenia, na przykład podczas czesania. Skóra głowy również korzysta na takim płukaniu, bo dzięki niemu, problem swędzenia, czy podrażnienia przestaje po prostu istnieć.

Poniżej zdjęcia moich włosów po zastosowaniu płukanki, w różnym świetle ( w obu przypadkach dzienne, bez lampu błyskowej ). W rzeczywistości kolor moich włosów to coś pomiędzy;)
Chciałam  chociaż w najmniejszym stopniu zaprezentować efekt lśniących włosów, jaki można osiągnąć dzięki płukance, ale nie ma to jak przetestować działanie na sobie:)





Płukanka z lipy może nie sprawdzić się u osób, które mają problem z nadmiernym przetłuszczaniem się skóry głowy, ponieważ może ona spowodować nasilenie tej przypadłości.
Czasami modyfikuję napar i dodaję łyżkę rumianku, żeby utrzymać świeżość włosów na dłużej.
Nie kombinuję na razie z innymi bonusami do lipowej płukanki, ponieważ według mnie, sama w sobie ma świetne działanie:)
Gorąco wszystkim polecam wypróbowanie!

16 komentarzy:

  1. Cieszę się, że w końcu dodałaś notkę o płukance o którą cię męczyłam ;d! W sumie mocno się zdziwiłam z czego jest ta płukanka ale co tam ;D trzeba wypróbować któregoś dnia!! Martwi mnie tylko przetłuszczanie, ponieważ mam z tym problem ale cóż zobaczymy może nie będzie tak źle :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie umyśliłam, że można moczyć same włosy, nie polewając głowy:) też tak będę robić co jakiś czas, szczególnie, że teraz również mam z tym problem, bo przegrzewam łeb w czapce/kapturze itp.:)

      Usuń
  2. Skoro macie problem z nadmiernym przetłuszczeniem się włosów po lipie, to proponuję zamienić ją na rumianek. Utrzymuje świeżość włosów, też potrafi ładnie rozjaśnić pasemka i działa kojąco na skórę głowy. Włoski po rumianku też są błyszczące. Zaczęłam robić płukanki niedawno, ale jestem jak na razie bardzo zadowolona z rezultatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat rumianku napisałam już wcześniej notkę-

      http://www.tinytun.blogspot.com/2012/01/napar-z-rumianku.html

      Zgadzam się, że taka płukanka jest świetna, ale fajne rezultaty można osiągnąć również dzięki mieszance rumianek+lipa, szczególnie przy przetłuszczających się włosach:)
      Pozdrawiam!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. 3 miesiące po przeczytaniu postu wreszcie udało mi się przetestować płukankę z lipy;D efekt tak mi się spodobał, że chciałam o nim tu napisać, włosy się fajnie układają, mają większą objętość, ale nie są spuszone. Ogólnie efekt bardzo zadowalający, więc polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej dziewczyny mam pytanie;)z tego rumianku maja byc kwiaty czy liscie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję suszone kwiaty:) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. ok dzieki na infoo;)
    macie moze cos na wlosy ze sklonnoscia do przetluszczania sie?To jest taka meka myc codziennie wlosy ze kozszmar;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak na koncowki ta plukanka jest zbawienna, tak strasznie mi przyspiesza przetluszczanie skory glowy i moje co 2 dniowe mycie wlosow nagle sie zmienia na codzienne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to proponuję w przygotowanym naparze moczyć same włosy i nie polewać nim skóry głowy:) Albo przelać do atomizera i spryskać włosy na końcach :)

      Usuń
    2. Chyba tak zrobię z tym atomizerem Tuśka :)

      Usuń
  7. Lecę dzisiaj po lipę do apteki :)
    Hmm w sumie niedaleko mnie rośnie jej dosyć sporo, może by tak pozrywać i ususzyć? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób suszy samodzielnie kwiaty lipy z dobrym skutkiem (obawiam się, że już przekwitły, przynajmniej w mojej okolicy:)). Moje akurat rosną tuz przy ulicy, więc nie ryzykuję, ale bardzo bym chciała kiedyś ususzyć je sama. Czekam na wieści, jak sprawdza się płukanka:)! dziękuję za komentarz.

      Usuń
    2. A no właśnie kompletnie nie orientuję się w tym temacie ;) Moja mama też mówi, że lipa już przekwitła.

      Usuń
  8. Ludzie natura sama w sobie jest najlepsza pamietyajcie, i zacznijcie doceniac zioła

    OdpowiedzUsuń