poniedziałek, 20 lutego 2012

Rozświetlacz MAC Mineralize Skinfinish-Soft & Gentle

Na początku chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze pod ostatnią notką. Wiem już, co w najbliższym czasie kupię z Alterry, dziękuję też za sugestie dotyczące kolejnych postów:)
Na dzisiaj natomiast, przewidziałam  krótką recenzję rozświetlacza z MAC.








Od dłuższego czasu jestem posiadaczką tego cudeńka  w odcieniu Soft & Gentle.
Kolor pudru jest bardzo ciekawy i uniwersalny, gdyż ma w sobie zarówno tony złote, jak i srebrne, więc powinien pasować do wszystkich typów urody. Zdecydowanie polubiłam efekt, jaki ten kosmetyk daje nałożony na skórę (w szczególności na kości policzkowe). To na pewno nie jest brokatowy błysk, efekt przypomina raczej lśniącą taflę. Rzadko można spotkać puder rozświetlający, którym można osiągnąć taki fajny rezultat, ja przynajmniej nie miałam okazji. Częściej widuję perłowe cienie do powiek, które mogłyby ewentualnie sprawować funkcję rozświetlacza.
Kosmetyk świetnie trzyma się na skórze i wygląda ładnie przez wiele godzin.
Do plusów można zaliczyć także wydajność pudru, w opakowaniu jest go aż 10 g i raczej nieprędko zobaczę  dno.



Efekt na żywo jest o wiele ciekawszy:)

Co na minus? Na pewno cena ( ponad 100 zł! ) oraz kiepska dostępność, bo sklepy MAC znajdują się tylko w większych miastach. Nie znalazłam jednak jeszcze żadnego tańszego odpowiednika, który by mnie satysfakcjonował tak, jak Mineralize Skinfinish. Przyznam, że używanie go jest prawdziwą przyjemnością:)
Używacie rozświetlaczy? Macie swoje ulubione?

I na koniec: mała zapowiedź notki o podobnej tematyce, która ukaże się w najbliższym czasie:


8 komentarzy:

  1. Ja Uwielbiam ten rozświetlacz. Polecam również także produkt marki MAC ale tym razem w formie sypkiej MAGICALLY COOL LIQUID POWDER w kolorze HONEY ROSE daje świetny efekt rozświetlenia a przy nakładaniu czujemy orzeźwiającą mgiełkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pojęcia o istnieniu takiego pudru, ale po obejrzeniu zdjęć w Internecie stwierdzam,że faktycznie jest świetny!

      Usuń
  2. mam malutkie doświadczenie z tego typu kosmetykami. ostatnio kupilam rozświetlacz essence sun club. mimo że ma drobinki bardzo mi podpasował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam niewielkie, to mój pierwszy rozświetlacz, ale z miejsca stał się ulubieńcem:)

      Usuń
    2. Słyszałam o pozytywnych opiniach na temat Vipery, ale nie jestem pewna czy chodziło o rozświetlacz czy o puder brązujący. W każdym razie, któryś z nich ma wysoką ocenę w KWC :)

      Usuń
  3. Kocham ten rozświetlacz, może kiedyś nadejdzie taki dzień, że się na niego skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja rozświetlacze pokochałam niedawno. wcześniej nie wyobrażałam sobie nakładania na twarz czegoś świecącego - uwielbiałam kompletny mat na skórze. z powiekami jest wprost przeciwnie, nie przepadam za matowymi cieniami. teraz podobają mi się rozświetlone kości policzkowe ;)

    ładny ten rozświetlacz z maca, ale raczej się na niego nie skuszę. w ogóle niedawno pierwszy raz weszłam do ich salonu w tarasach i przeżyłam ogromne rozczarowanie, skądinąd pozytywną jego stroną jest, że nie odbije się to na mojej kieszeni ;P dosłownie nic mi się tam nie podobało, cienie moim zdaniem przeciętne i w inglocie można znaleźć odpowiednik w sumie każdego. ponadto jakoś tam niechlujnie było i te opakowania mają fatalne. mac mnie nie jara ;)

    mam w sumie podobnie wyglądający rozświetlacz z contour kita ze sleeka i całkiem go lubię. posiadam również paletkę kremowych rozświetlaczy z elfa, które lepiej się sprawdzają do rozświetlania łuku brwiowego i kącików oka niż do policzków. i ostatnim jest płynny rozświetlacz z revlonu. daje fajny, delikatny efekt tafli, ale produktów w formie płynnej czy kremowej nie powinno się nakładać po nałożeniu pudru, bo efekt może być nieciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, co do opakowań Mac'a- wyjatkowo tandetnie wykonane, jak za taką cenę.
      Ten rozświetlacz chyba będzie mi słuzył przez całe życie, ale podoba mi się na tyle, że nie mam ochoty kupować innych (próbki z benefita tym bardziej mnie w tym utwierdziły :D).
      Revlon ma chyba podobny pudrowy rozświetlacz w swojej ofercie?
      Na temat ich cieni się nie wypowiem, bo nie mam ani jednego i niespecjalnie się im przyglądałam w sklepie (też nie mam parcia, uwielbiam sleeki i bourjois:) )
      Mam też jeden ich róż i jest świetny-wydajny jak diabli i trzyma się od świtu do nocy. Uważam też, ze mają bardzo ciekawą paletę kolorów ( jeśli mowa o różach właśnie) , niespotykaną w innych firmach, więc pewnie dlatego tak mnie do nich ciągnie, choć ceny sa porażające!

      Usuń